|
|
|
|
|
 |
|
|
 |
01.07.2010
Dziś rozpoczynam moją przygodę z decoupage...
Czego się nauczę... kogo poznam... - wszystko sie okaże....
12.07.2010
Wczoraj wróciłam z warsztatów tańca orientalnego prowadzonego przez Justynę Bieć . Organizowane były w siedzibie stowarzyszenia Artystyka w Nowej Bystrzycy.
Miejsce urzekające swoją prostotą i bliskością natury... do tego wyśmienite jedzenie skomponowane na bazie produktów ekologicznych czyli najprościej mówiąc swojskich z nutką orientalnego smaku.
Ćwiczyłyśmy (12 dziewczyn w różnym wieku) dość ostro z przerwami jedynie na posiłek i na mały odpoczynek między blokami.
Z tańcem brzucha jestem zwiazana już od półtora roku. Na warsztatach jednak dane mi było poznać podstawy Tribal Fusion - niezwykle mroczny i wolny orientalny taniec... jestem pod wrażeniem i mam zamiar zgłębiać jego tajniki.
Jestem dość zmęczona choć nie mam takich zakwasów jakie sądziłam, że bedę mieć ,biorąc pod uwagę, że dość długo w moim życiu panował bezruch fizyczny 
Ale to zmęczenie jest bardzo pozytywne, szybko poprawiłam błędy (zła poprzednia instruktorka) i nauczyłam się kilku nowych rzeczy. Podjęłam decyzję przy zgodzie Justynki, że bedę kontynuowała naukę pod jej okiem na poziomie zaawansowanym:))
|
|
 |
| |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|